Ruchome schody w przejściu podziemnym do likwidacji

21 czerwca 2018, 14:25, red
fot. gorzowianin.com
Nie będzie istotnych zmian w rejonie przejścia podziemnego przy ulicy Piłsudskiego. Jak twierdzą urzędnicy, wybudowanie naziemnego przejścia w tym miejscu jest niemożliwe, a zainstalowanie całodobowego monitoringu – zbyt kosztowne.

O sprawie zaniedbanego i wielokrotnie dewastowanego przejścia podziemnego przy ulicy Piłsudskiego pisaliśmy na łamach naszego portalu gorzowianin.com wielokrotnie. Wciąż nieczynne windy, powybijane szyby, zamalowane kamery i zabrudzone fekaliami ściany sprawiają, że codzienne korzystanie z tego jedynego w okolicy przejścia staje się nie tyle uciążliwe, ile wręcz niebezpieczne.

Dlatego też powstał pomysł, aby wybudować przejście na ziemi, z akomodacyjną sygnalizacją świetlną. W tej sprawie do prezydenta miasta zwrócił się radny Grzegorz Musiałowicz. Odpowiedź na interpelacje w tej sprawie nadeszła bardzo szybko. - Wyznaczenie obok przejścia podziemnego, przejścia w poziomie jezdni wpłynie negatywnie na przepustowość ruchu pojazdów na ulicy Piłsudskiego i nie zapewni bezpieczeństwa na tym samym poziomie, co bezkolizyjne przejście podziemne – tłumaczy w odpowiedzi na interpelację wiceprezydent Agnieszka Surmacz.

Co więcej, w ramach budowy nowej linii tramwajowej, planowana jest budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ulicą Niepodległości. Według urzędników, zastosowanie kolejnej sygnalizacji przy Piłsudskiego spowoduje, że kierowcy jeszcze bardziej będą omijać ulicę Piłsudskiego i korzystać będą z ulicy Wyszyńskiego, co jeszcze bardziej pogłębi problemy komunikacyjne w tej części miasta.

Jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa w samym przejściu podziemnym, to magistrat obiecuje, że skierowane będą tam wzmożone patrole straży miejskiej i policji. Istniejący monitoring wizyjny jest niszczony przez wandali (zamalowywane są kamery). Magistrat analizował możliwość podłączenia kamer do stanowiska monitoringu zlokalizowanego w Komendzie Miejskiej Policji. Po analizie okazało się, że inwestycja ta wymaga położenia około 1 km światłowodu. Koszt takiej inwestycji wstępnie określono na kilkaset tysięcy złotych. Jak się dowiadujemy, w tegorocznym budżecie brak jest zabezpieczenia finansowego na realizację tego zadania.

Osobnym tematem są wciąż dewastowane windy. Są to urządzenia zainstalowane w 2002 roku i na bieżąco konserwowane przez jedną z firm. Jak się dowiadujemy, ich awarie spowodowane są przez częste używanie awaryjnego bezpiecznika STOP, który znajduje się na tej platformie. Ponowne uruchomienie platformy po wciśnięciu tego przycisku jest możliwe tylko i wyłącznie przez uprawnionego pracownika firmy konserwującej. Natomiast nieczynne schody ruchome zostaną zlikwidowane. W ramach budowy nowej linii tramwajowej w ich miejscu pojawią się zwykłe, betonowe schody.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!